Dastin Poraziński – projektant, który eksperymentuje z czernią

piątek, Lipiec 3, 2015

Chce eksperymentować z czernią i odkrywać ją na nowo. Jego projekty można określić jako awangardowy streetwear w androgenicznym wydaniu. Niedawno zdobył najważniejsze nagrody w konkursach dla młodych projektantów, takich jak Fashion Designers Awards i OFF Fashion. Przeczytajcie wywiad z bardzo zdolnym Dastinem Porazińskim. Jestem pewna, że jeszcze o nim usłyszycie.

Skąd czerpiesz pomysły do projektowania?

Staram się inspirować czymś głębszym, czymś, co sprawi, że będę mógł rozwinąć filozofię swojego stylu projektowania. Kolekcje, które tworzę, często są swoistego rodzaju interpretacjami psychologicznych pojęć. Dobrymi przykładami mogą być dualizm człowieka oraz transcendencja. Staram się tworzyć ubrania, w których odbiorcy będą czuli się zgodni sami ze sobą – materialnie z ciałem, a filozoficznie z duszą.

Co to oznacza?

Filozofia płci jaką wyznaję, zaciera granice między męskimi a damskimi standardami ubioru. Owszem, nasze ciała różnią się, ale dusze i zmysły są takie same. Czerń to kolor, który najbardziej oddziałuje na wszystkie zmysły.

Czy dzięki takiemu pojmowaniu mody łatwiej Ci wpisać się ze swoją kolekcją w motywy przewodnie różnych konkursów, tak jak to było w przypadku „Moods of the night” podczas Fashion Designers Awards lub „Orient Express” w czasie OFF Fashion?

Myślę, że i tak, i nie. Z jednej strony androgynia jest intrygująca i podnosi poziom zaciekawienia w odbiorze kolekcji, aczkolwiek ma też swoje minusy. Konkursy przeważnie lubią jasne i klarowne przekazy. Albo coś jest męskie albo damskie. Owszem, wielu projektantów zaciera tę granicę, ale przeważnie wygrywa coś kobiecego lub ultra zmaskulinizowanego. Jeśli chodzi o czerń… czerń jest dosyć trudną kwestią. Podczas kilkunastu sekund przejścia modelki po wybiegu, nie jesteśmy w stanie zauważyć wszystkich linii cięć lub proporcji, stąd zastosowanie znajdują faktury, warstwy i transparentność. Dużo osób twierdzi, że czerń jest prosta i nudna, że wszyscy „idą” w czerń, biel czy szarości, bo to zachowawcze i minimalistyczne. Mnie osobiście, tajemniczość ta przekonuje do ciągłej pracy z nią, eksperymentów i prób odkrywania jej na nowo. Jak to powiedział, w rozmowie ze mną, Pan Janusz Noniewicz, współzałożyciel oraz kierownik Katedry Mody na warszawskiej ASP : „…w czerni jest jeszcze mnóstwo do powiedzenia”.

Co oznaczało dla Ciebie hasło tegorocznego OFF Fashion – „Orient Express”?

Orient Express to dla mnie przygoda w nieznane. Odwaga, głębia, ekspresja i chęć wyrażenia tego, co w danej chwili kieruje naszymi emocjami. Spójrz, Orient Express ruszał z Paryża do Budapesztu, przez Belgrad, Bukareszt i Konstancję, przez Morze Czarne stąd… czarna kolekcja.

Czy uważasz, że konkursy, w których bierzesz udział pomagają Ci zaistnieć w branży mody?

Konkursy są olbrzymią szansą na zbudowanie rozpoznawalności. Dzięki nim przestaje się być anonimowym. Poza tym, są dodatkową stymulacją artystyczną i możliwością interpretacji podanej tematyki, w połączeniu ze swoim stylem i estetyką projektową.

Ile trwało zaprojektowanie kolekcji, z której niektóre sylwetki pokazałeś podczas Fashion Designers Awards, OFF Fashion i Warsaw Fashion Weekend?

Kolekcja powstawała stopniowo. Najbardziej pracochłonne były aplikacje szklanych paciorków, metalowych rurek i elementów grających istotny dla mnie detal. Każdy pojedynczy kompozyt budujący całość przyszywany był oddzielnie i ręcznie.

Czym zajmujesz się na co dzień? Czy stawiasz tylko na projektowanie?

Oprócz tego, że studiuję wzornictwo ze specjalizacją projektowanie ubioru i zarządzanie technologią na VIAMODA Szkoła Wyższa w Warszawie, biorę udział w innych ciekawych projektach. Do tej pory, odbyłem kilka staży i praktyk u polskich projektantów, pracowałem również przy organizacji pokazów i eventów modowych. Dodatkowo staram się wdrażać artyzm do innych dziedzin swojego życia. Spełniam się jako visual merchandiser w jednym z warszawskich centrum handlowych oraz współpracuje z kulinarno–lifestylowym magazynem „Kukbuk”.

Na czym polega współpraca z „Kukbukiem”?

Wspólnie wymyśliliśmy cykl gastro haseł, które staram się wizualne przedstawić za pomocą jedzenia. Są to pojęcia, które istnieją, ale tylko konceptualnie, w naszej głowie, bo realnie często nie możemy ich zmaterializować, czyli np. piąta woda po kisielu, musztarda po obiedzie, czy bomba kaloryczna. To bardzo ciekawy projekt z niesamowitymi ludźmi.

Czy jest w Polsce ktoś, z kim chciałbyś pracować i jeśli tak, to dlaczego?

Szczerze przyznam się do tego, że nie wiem czy to kwestia szczęścia czy też intuicji, ale dotychczas spotykałem na swojej drodze wyłącznie osoby, z którymi praca przebiegała niezwykle pomyślnie i owocnie. Bardzo się cieszę, że poznałem i wciąż poznaję ludzi, którzy są dla mnie w mniejszym bądź większym stopniu autorytetami. Nie chciałbym wymieniać konkretnych nazwisk, po prostu dziękuję wszystkim, którzy kształtują moją drogę projektową.

Czy ciężko jest zaistnieć w Polsce młodym polskim projektantom?

Nigdy nie marzyłem i nie śniłem o sukcesie, po prostu na niego pracuję. Jeśli osiągnięcie celu wymaga dużego nakładu pracy, to nigdy nie odpuszczam i nie poddaję się, bo czas i tak upłynie. Skupiam się na projektowaniu i samorealizacji, a to chyba jest najważniejsze. Zauważyłem, że jeśli ludzie poczują pasję i zapał oraz dostrzegą autentyczność w tym, co się robi, to uwierz mi, jest to zaraźliwe. Wtedy zaczyna się sprzedaż projektów, wpływają zamówienia, następuje przypływ kapitału, a co za tym idzie, dobra energia i wiara w sens tego, co robisz.

Gdzie widzisz siebie za pięć lat? Jakie masz plany na rozwój zawodowy?

Kończę sesję egzaminacyjną, a tym samym zamykam semestr i zabieram się od razu za pracę nad dyplomem. Myślę, że będzie on dla mnie przełomem i podsumowaniem mojej dotychczasowej edukacji, zdobytego doświadczenia i obserwacji. Na chwilę obecną chciałbym, aby ta kolekcja była kwintesencją tego, co czuję i jak widzę modę.

Bardzo dziękuje za rozmowę.

Dziękuję również za przemiły czas.

Zdjęcia pochodzą z lookbooka autorskiej kolekcji Dastina Porazińskiego.

Zdjęcie główne pochodzi z Facebooka Dastina (by Highsnobiety).