Lekcje mody z Carol Morgan

poniedziałek, Kwiecień 20, 2015

Jest energiczna, szybka i nie znosi owijania w bawełnę. W Polsce za spóźnienie na zajęcia wymyśla kary. Na Central Saint Martins, gdzie wykłada, za to samo przewinienie nie wpuszcza wcale. Jeździ po świecie, doradza markom odzieżowym i prowadzi zajęcia dotyczące promocji mody. Dlatego nie mogło zabraknąć mnie w Krakowie na warsztatach „Fashion Communication” z Carol Morgan. W czasie trzech dni udzieliła mnie i mojej grupie kilku ciekawych lekcji mody.

Lekcja nr 1 – Moda wcale nie jest pełna blichtru

Moda to bezwzględny biznes, który musi przynosić dochody. Projektant to nie tylko sławna i bogata osoba, ale ktoś, kto przygotowuje kilka kolekcji rocznie i musi na nich zarobić. Projektanci nie działają w pojedynkę. Otaczają ich zespoły projektowe, brand managerowie, PR-owcy, całe teamy specjalistów. Kolekcje powinny powstać zgodnie z kalendarzem wydarzeń (a nie jak nadejdzie wena twórcza), oraz wpisywać się w obowiązujące lub nadchodzące trendy. Jeszcze lepiej jeśli dana marka te trendy kreuje. Co więcej, dobrze byłoby gdyby ciuchy stanowiły przedmiot pożądania. Moda musi się sprzedawać.

Lekcja nr 2 – Nie przesadzajmy, to tylko sukienki

Moda nie ratuje życia. Błąd projektanta, marketingowca, PR-wca nie skutkuje żadną tragedią. W historii mody znamy wiele powrotów synów i córek marnotrawnych po skandalach, aferach i innych wyskokach. Moda kocha huczny comeback i często wybacza błędy. Modzie zawsze będzie potrzebna odrobina humoru i dystansu.

Lekcja nr 3 – Moda to nie tylko styl, to nieustannie zmieniająca się substancja

Moda to bardzo kapryśna i szybko zmieniająca się dziedzina. Machina, która nigdy nie śpi. Wystarczy spojrzeć na fast fashion. Dobrym przykładem jest Zara, która wypuszcza nowe kolekcje co dwa tygodnie. Powstaje coraz więcej agencji prognozujących trendy. Rynek w Polsce zaczyna się profesjonalizować. O modzie pisze się nie tylko w kontekście celebrytów toczących kłótnie o miejsce w pierwszym rzędzie, ale jej znaczeniu biznesowym, czy podłożu historycznym. Do tego dochodzi jeszcze romans mody z nowymi technologiami. Co z tego wyniknie za kilka lat? Nawet Carol Morgan nie wie. Jedno jest pewne, ktoś będzie musiał ogarnąć ten bałagan.

Lekcja nr 4 – Badanie rynku to klucz do sukcesu

Jeżeli chcesz pracować w modzie, musisz nauczyć się obserwować rynek i potrzeby konsumentów. Bez porządnej analizy otoczenia i krytycznego spojrzenia na badaną materię nic wielkiego nie osiągniesz. Insight to słowo wytrych, które może otworzyć oczy i przynieść rozwiązanie nawet najbardziej skomplikowanego zagadnienia. Coś takiego jak przypadek lub szczęśliwy traf nie istnieje. Chyba, że chcesz zabłysnąć przez jeden sezon, by później grzać miejsce na ławce rezerwowej.

Lekcja nr 5 – Używaj swoich własnych materiałów, nie tych ściągniętych z sieci

Czy projektujesz, piszesz, stylizujesz lub zajmujesz się jakąkolwiek dziedziną związaną z modą, staraj się tworzyć swoje własne tablice inspiracji. Może właśnie Twoje zdjęcie lub moodboard posiada ciekawy wyróżnik lub element, który zainteresuje innych. Internet jest pełen zdjęć. Żyjemy w potoku informacji oraz obrazów, dlatego warto zadbać, aby nasze otoczenie było wyjątkowe. Czasem wystarczy smartfon i znajomość kilku filtrów.

Lekcja nr 6 – Moda wymaga poświęcenia

Wszyscy, którzy osiągnęli sukces w tej dziedzinie podkreślają jak wiele motywacji i determinacji wymaga od nich praca. Należy znaleźć balans pomiędzy kreatywnością a biznesowym podejściem. Dlatego najlepiej, jeśli moda jest Twoja pasją i interesujesz się nią 24 godziny na dobę.

Lekcja nr 7 – Praca w modzie wiąże się z ciężką pracą

Można się z tego śmiać, albo i nie, ale praca w modzie, to ciężka harówka, która wiąże się z nieustannymi zmianami. Konkurencja jest ogromna i nigdy nie śpi. Trzeba wiedzieć dokąd się zmierza, być twardzielem i mieć naprawę silną osobowość.

Lekcja nr 8 – Używaj swojego dziedzictwa kulturowego

Każdy kraj posiada swoją historię, swój odmienny kod kulturowy. Zmiany ekonomiczne, społeczne i polityczne nie dzieją się w odosobnieniu. Wpływają na to, co mówimy i jak się zachowujemy, a to z kolei wpływa na to, jak się ubieramy. Dlatego zawsze warto korzystać z tego, czego doświadczyły poprzednie pokolenia. Świetnym przykładem jest polska moda w PRL-u, o której obecnie dużo się pisze i mówi.

Lekcja nr 9 – Ryzykuj

Niby nic odkrywczego, a jednak. Osoby rozwijające swoją markę odzieżową lub jakąkolwiek markę osobistą, muszą podejmować ryzyko każdego dnia. Bez niego nie ma rozwoju. Czasem trzeba opuścić strefę komfortu, aby doznać olśnienia i zacząć działać na podwójnych obrotach.

Lekcja nr 10 – Ucz się na błędach

Każdy to wie, ale nie każdy stosuje. Jeżeli coś, co robisz nie działa, zrób to zupełnie od nowa. Przemyśl swoje działanie, zaprojektuj inny scenariusz. Napisz tekst od początku, zaprojektuj sukienkę od nowa. Nie trzymaj się starych utartych schematów, tylko dlatego, że chcesz być konsekwentny. Nie warto.

Po takim wykładzie podzieliliśmy się na grupy, w których intensywnie pracowaliśmy trzy dni. W wyniku współpracy i wymiany doświadczeń, powstały naprawdę ciekawe koncepcje na nowe lub istniejące marki odzieżowe. Podczas prezentacji końcowych nastąpiła eksplozja wspólnych pomysłów, z których wiele już jest lub niebawem zostanie wcielonych w życie. Potem były tylko uściski, gratulacje oraz możliwość indywidualnych konsultacji. Zarezerwowałam u Carol Morgan kwadrans. Rozmawiałyśmy 1 minutę. Nawet nie spytała mnie jaki jest mój pomysł na obecność w modzie. Ona to wiedziała i wywróżyła mi pewną przyszłość. Teraz wszystko zależy ode mnie.