Najkrótsze współprace projektantów z markami

wtorek, Październik 18, 2016

Niespełna trzy lata temu, 2,5-letnia współpraca Alexandra Wanga dla domu mody Balenciaga była uznawana za najkrótszy staż projektanta na najważniejszym stanowisku w marce. Od tego czasu branża mody pędzi jeszcze bardziej, a częste zmiany na prestiżowych posadach kreatywnych są obecnie normą. W ostatnim czasie zmiany personalne w Brioni oraz Cavalli dowodzą tylko, że marki nie są w stanie zatrzymać takich osób na dłużej lub nie mają żadnych skrupułów, aby pozbyć się jak najszybciej nierentownego projektanta. Pytanie tylko, czy firmom luksusowym z sektora mody na dłuższą metę służą takie turbulencję i czy ktokolwiek jest w stanie w ogóle na tym skorzystać?

 

Justin O’Shea  odchodzi z Brioni po 7 miesiącach

Justin O Shea Najkrótsze współprace projektantów z markami

Z gwiazdora streetstylu gładko przeszedł do handlu, marketingu, PR-u oraz zarządzania platformami sprzedażowymi. Z internetowego butiku MyTheresa.com uczynił świątynię mody przeznaczoną dla kobiet uwielbiających nosić ostatnie trendy i gotowych wydać wszystko, byleby zakupić stroje z najnowszych kolekcji ukochanych marek. W tym roku dla Justina O’Shea przyszedł czas na nowe wyzwania. Nie posiadając żadnego wykształcenia kierunkowego, objął stanowisko dyrektora kreatywnego męskiej marki Brioni, czyniąc członków zespołu Metallica nowymi twarzami marki. Były ochy i achy pod adresem sesji zdjęciowej z kultową kapelą, wielkie oczekiwanie na gruntowne zmiany i… nagle dowiedzieliśmy, że nastąpił koniec współpracy. Czyżby nowatorskie pomysły Justina całkowicie minęły się z potrzebami klientów przyzwyczajonych do klasycznej, włoskiej stylistyki marki? Tego być może nie dowiemy się nigdy, biorąc pod uwagę lakoniczne oświadczenie prasowe Brioni znalezione na branżowym portalu Business of Fashion. Jedno jest pewne – kreatywny Justin O’Shea szybko znajdzie sobie inne wyzwania, o ile już nie dostał bardziej intratnej propozycji pracy. Natomiast, luksus w rockowym wydaniu najwyraźniej nie był dla Brioni właściwym kierunkiem rozwoju.

 

Peter Dundas rezygnuje z pracy w marce Roberto Cavalli po 19 miesiącach

 Najkrótsze współprace projektantów z markami

Norweg, który wyglądem i stylem życia bardziej przypomina Włocha, czyli Peter Dundas, jeszcze do zeszłego roku, spokojnie pracował w marce Emilio Pucci, tworząc jeden z najbardziej seksownych domów mody. Za jego 8-letniego panowania” włoska marka dorobiła się wizerunku łączącego rockowe lata 70. z bardzo kobiecym klimatem boho. Stroje nosiły gwiazdy takie jak Jennifer Lopez oraz Kylie Minogue, a na wybiegu zawsze królowały najbardziej z znane top modelki. Anja Rubik wzięła nawet ślub w jego sukni. W 2015 roku Dundas postanowił spróbować własnych sił w innym włoskim domu mody – Roberto Cavalli. Zaprojektował jedynie 3 kolekcje (ostatnia była pokazana w Mediolanie podczas zakończonego niedawno tygodnia mody) i nagle tej jesieni ogłosił, że rezygnuje z pozycji głównego projektanta. W oświadczeniu prasowym grzecznie podziękował za współpracę i wyniesione cenne doświadczenie, natomiast ani słowem nie pisnął o swoich dalszych planach zawodowych. CEO Cavalli, Gian Giacomo Ferraris, zdradził, że marka zamierza przeprowadzić gruntowną transformację, i wkrótce poznamy jej głównego projektanta. Nie wiemy czy Dundas nie podołał zadaniom postawionym mu w Cavalli czy po prostu dostał lepszą ofertę? Eksperci twierdzą, że bardziej prawdopodobny jest pierwszy scenariusz, ponieważ marka Roberto Cavalli liczyła na rewolucję w stylu Hediego Slimane’a w Saint Laurent, a dostała kolekcje w stylu Pucci. Nie była także zadowolona z wyników finansowych nawet po pozytywnym przyjęciu przez krytyków i klientów dwóch pierwszych  kolekcjach. Ostateczną decyzję jednak mogło przypieczętować przejęcie marki przez fundusz inwestycyjny Clessidra, który stał się właścicielem 90% udziałów marki zaraz po przyjęciu oferty Dundasa i który liczył na szybkie wzrosty, co niestety nie nastąpiło. Jeśli to była decyzja projektanta, to z pewnością podyktowana chęcią ucieczki od odpowiedzialności oraz wściekłego inwestora. Tylko gdzie w tym zamieszaniu ktoś pomyślał o wizerunku marki luksusowoej jaką jest Cavalli?

 

Czy Marco Zanini lub Massimo Giorgetti (na zdjęciu poniżej) zajmie pozycję projektanta w Cavalli?

XAwjNkZ39g8QYtKBTmKD6C436OZPZsB2qMM7XQn7FmHGLzXsGdLD2PMO9FjadEdr1 Najkrótsze współprace projektantów z markami

Marco Zanini jest pierwszym kandydatem typowanym na stanowisko dyrektora kreatywnego marki Cavalli. W swoim CV ma także roczny romans z marką Schiaparelli.  Jest to jeden z najstarszych domów mody założonych w 1927 roku, który ożywił po 60 latach niebytu marki na rynku. Jego kariera trwała tam jedynie dwie kolekcje, dobrze przyjęte przez krytyków oraz prasę, a potem szybko został zastąpiony przez Bertranda Guyona (co także pokazuje bezlitosne mechanizmy rządzące tym biznesem). Wcześniej zdobywał doświadczenie w markach Halston oraz Rochas. Według portalu WWD, drugim typowanym jest Massimo Giorgetti, prowadzący także swoją autorską markę MSGM. Przystojny Włoch podobno też ma apetyt na posadę w Cavalli, choć wydaje się to być nieprawdopodobne, biorąc pod uwagę jego sukces w Pucci, osiągnięty zaledwie w czasie trzech sezonów pobytu w marce. Wszystko wyjaśni się zapewne tuż przed lub w czasie kolejnego tygodnia mody, który będzie miał miejsce już w lutym 2017 roku.

 

Branża mody po raz kolejny jawi się jako coraz szybciej pędząca lokomotywa, wyrzucająca dyrektorów kreatywnych, którzy nie są w stanie w możliwie najkrótszym czasie podnieść wyników finansowych marki. Marki nie dają projektantom czasu na stworzenie nowej identyfikacji wizualnej, która może przetrwać dłużej niż 2-3 sezony. Z tego powodu, projektanci uciekają do innych pracodawców, pod skrzydłami których, będą mogli realizować swoje pomysły. Giełda talentów kręci się nieustannie. Takie działania niestety nie wpływają dobrze na wizerunek żadnej marki, ponieważ jawi się ona wtedy jako wyjątkowo niestabilny biznes. Należy dodać do tego często zmieniającą się stylistykę, wynikającej z warsztatu projektowego osoby dyrektora kreatywnego oraz jego osobistego rozumienia mody. Są to działania szkodliwe, które zwyczajnie wprowadzają zamęt w głowach klientów. Ktoś, kto wydaje spore pieniądze na modę luksusową musi wiedzieć, czego może spodziewać się po swojej ulubionej marce.

 

zdjęcia – materiały prasowe