Nowoczesny Patchwork

niedziela, Marzec 1, 2015

Ich hasło to „robimy bluzy”, ale wiele zapowiada, że zrobią znacznie więcej. Rozmawiam z Agnieszką Majcher, założycielką marki A2, o wypracowaniu silnego elementu wyróżniającego na polskim rynku mody oraz przewidywaniu potrzeb coraz bardziej wymagających klientów.

Czy Kraków to kolebka mody ulicznej?

Nie znam osobiście wszystkich marek odzieżowych, które funkcjonują na tutejszym rynku. Myślę, że nagromadzenie konkretnej stylistyki wyszło naturalnie i w naszym przypadku nie ma to związku z miastem, w którym funkcjonujemy. Pochodzenie nie odgrywa tu szczególnej roli. Jeżeli chodzi o A2 to, gdziekolwiek byśmy byli, robilibyśmy to, co teraz robimy. Miejsce niekonieczne ma wpływ na naszą pracę twórczą. Sami nie jesteśmy rodowitymi Krakusami, pochodzimy ze Śląska.

Skąd czerpiecie inspiracje do projektowania?

Jestem projektantką i inspiruje mnie wszystko dookoła: zdjęcia, obrazy, pokazy mody, blogi o modzie oraz trendy. Muszę wszystko filtrować przez swoją wrażliwość i wizę marki, aby to, co projektuje było spójne i jednolite. Chce uzyskać syntezę tego, co podoba mi się najbardziej. Obecnie istnieje i tworzy się dużo marek odzieżowych, rynek jest coraz bardziej nasycony. Wiem, że nie jest łatwo wyróżnić się.

A Wy czym chcecie wyróżnić się na tle innych marek robiących bluzy?

Naszym punktem wyjścia było tworzenie ubrań, które będą nowoczesnym patchworkiem. Do dzianiny dresowej dodajemy elementy wstawek, stosujemy połączenia różnych materiałów o różnej strukturze, w różnych klimatach. Chcemy produkować całe zestawy ubrań, w ramach konkretnej kolekcji, co też może być naszym wyróżnikiem. Planujemy w przyszłości stworzyć strategię promocji opartą na muzyce i lifestylu.

Wasze hasło to „robimy bluzy”, ale powiedziałaś, że zaczynacie myśleć o innych elementach ubioru. Co będzie następne?

Oprócz bluz dostępne będą spodnie, spódnice, T-shirty i sukienki. Wszystko uszyte z lżejszej dzianiny, odpowiednie na nadchodzące lato. Bluza jest nadal w centrum zainteresowania, ale chcemy zacząć myśleć sylwetkowo. Już teraz w ofercie pojawiają się nowe produkty i spotykają się one z bardzo pozytywnym odbiorem. Działamy w systemie czterech wejść w roku. Proponujemy dwie kolekcje bazowe i dwie dodatkowe, znacznie mniejsze i skromniejsze.

Jakie były największe bariery wejścia na rynek bluz?

Pierwszą było rozpoznanie klienta. Nie chcieliśmy robić prostych bluz z napisami lub nadrukiem, to nie nasz klimat. Nie byłabym w stanie wymyślić hasła na bluzę. Chcieliśmy wykorzystać naszą mocną stronę, czyli łączenie materiałów i zobaczyć co z tego wyjdzie. W mojej pracy zawsze wszystko zaczyna się od materiału, dopiero potem myślę o modzie i szyciu. Jest to bardzo kreatywne postępowanie. Początkowo, ze względu na ograniczony dostęp do materiałów, tworzyliśmy serie limitowane, które sprzedawaliśmy głównie znajomym. Dopiero potem uruchomiliśmy funpage na Facebooku. Spotkało się to z dużym zainteresowaniem, dlatego rozpoczęliśmy produkcję na większą skalę. Musieliśmy nauczyć się podejmować szybkie decyzje odnoście inwestowania w materiały. Cały czas uczymy się przewidywać potrzeby klientów oraz ufać własnej intuicji.

Cechuje Was androgeniczność i unisex. Czy tak mają wyglądać wszystkie wasze projekty?

Już nasze pierwsze projekty były unisexowe. Podczas projektowania raz myślę o sylwetce męskiej, innym razem damskiej, a w rezultacie okazuje się, że męski projekt cieszy się większym powodzeniem u kobiet. To jest bardzo fajne, że nie jestem w stanie przewidzieć, komu jaki model spodoba się najbardziej.

Bardzo mało informacji o Was można znaleźć w sieci. Kto tworzy markę A2?

A2 zaczynałam tworzyć z koleżanką Anią, stąd taka nazwa. Obecnie pracuje z mężem. Ma na imię Andrzej, więc nazwa cały czas pasuje (śmiech). Ja zajmuje się stroną kreatywną, czyli projektowaniem, tworzeniem prototypów, szyciem. Andrzej zajmuje się stroną techniczną: kontaktem z klientami, obsługą sklepu internetowego oraz sprzedażą. Podział obowiązków jest jasny i klarowny. Sprawdza się znakomicie. Obydwoje zdobywaliśmy doświadczenie pracując w dużych polskich firmach odzieżowych.

Ponad rok działalności za Wami, jakie macie plany na ten rok?

Chcemy stać się marką coraz bardziej rozpoznawalną na rynku. W dalszej perspektywie chcemy otworzyć pracownię oraz butik w Krakowie, bo bezpośrednia interakcja z klientem jest dla nas bardzo ważna.